Recenzje książki "Diuna" Franka Herberta

Zapewne większości nas, gdy myśli o tym, jak będzie wyglądać przyszłość, ma przed oczami latające samochody, ogromne wieżowce oraz miasta pełne różnych maszyn i robotów. Jest to jedna z możliwości, lecz Frank Herbert w „Diunie” przedstawia nam zupełnie inny obraz przyszłości. Wrzuca nas do świata, gdzie na poszczególnych planetach rządzą wysokie rody, które odpowiadają jedynie przed Imperatorem, a kruchy pokój może w każdej chwili przekształcić się w konflikt na miarę całego imperium. W takich realiach żyje Paul Atryda — syn głowy jednego z wysokich rodów. Główny bohater wraz z rodziną zmuszony jest opuścić ojczyznę i przenieść swoje rządy na Arrakis lub inaczej Diunę. To jedyne miejsce, gdzie rośnie najcenniejsza przyprawa na świecie — melanż, lecz jest to także królestwo pustynnych czerwi, które zamiatają z powierzchni ziemi wszytko co napotkają na swojej drodze. Na skutek spisku największych wrogów Atrydów, czyli Harkonnenow, Paul zmuszony jest uciekać na pustynię, gdzie wody jest tak niewiele, że ludzie są gotowi zabić drugiego człowieka dla jego wilgoci. Tam zostaje on uznany za mesjasza przez rdzennych mieszkańców Diuny i staje na ich czele, by strącić z tronu obecnego Imperatora. Poddani głównego bohatera coraz bardziej zatracają się w religijnym szale, a on sam coraz bardziej traci swoje człowieczeństwo, gdy musi grać rolę żywego boga. Autor zabiera nas w podróż, która pokazuje, jak daleko może się posunąć człowiek, byleby tylko przeżyć, oraz jak katastrofalny w skutkach może być fanatyzm religijny. Przestrzega nas o skutkach, jakie może nieść niedbałość o naszą planetę, a także marnotrawstwo wody, która jest przecież źródłem wszelkiego życia. Nie możemy przecież wykluczyć, że Frank Herbert mógł mieć rację, że kiedyś wody będzie na świecie brakować, a wtedy zmuszeni będziemy walczyć o każdą jej najmniejszą kroplę.

 

Zuzanna Fugas 17 lat - DKK dla młodzieży GBP Chmielnik

 

 

Recenzja książki „Diuna” Franka Herberta

Gdy pierwszy raz sięgamy po powieść Franka Herberta, możemy nie zdawać sobie sprawy, że wchodzimy w świat tak rozbudowany, tak skomplikowany i tak żywy, że chwilami wydaje się bardziej realny niż nasza rzeczywistość.

„Diuna” Franka Herberta to jedno z tych dzieł, które na zawsze odmieniły oblicze literatury science fiction. To epicka opowieść, w której polityka, religia i ludzka psychologia splatają się w niezwykle gęsty i fascynujący świat przyszłości. Akcja książki rozgrywa się w odległej przyszłości, w galaktyce rządzonej przez feudalny system. Pustynna planeta Arrakis będąca jedynym źródłem najcenniejszej substancji we wszechświecie staje się surową areną walki o władzę, przetrwanie i tożsamość.

Głównym bohaterem jest Paul Atryda, młody dziedzic szlacheckiego rodu, który zostaje wrzucony w wir brutalnych intryg między wielkimi rodami, tajemniczymi zakonami i tubylczym ludem Fremenów. Jego przemiana – od chłopca do proroka i przywódcy – jest jednym z najmocniejszych elementów powieści. Herbert nie prowadzi czytelnika za rękę – wymaga skupienia, cierpliwości i refleksji, nagradzając to opowieścią o ogromnej głębi filozoficznej.

Na szczególną uwagę zasługuje światotwórstwo. Arrakis nie jest tylko tłem – to żywy, niemal mityczny organizm. Autor przedstawia go z naukową precyzją i duchową intensywnością, pokazując nie tylko jego geografię, ale i kulturę, język, ekosystem i mitologię. Pustynia staje się symbolem – próby, oczyszczenia, ale i niebezpieczeństwa płynącego z nadmiernej kontroli.„Diuna” zachwyca detalami. Herbert nie tylko tworzy nową planetę, ale cały ekosystem – z własnymi regułami, zagrożeniami, historią i językiem. Fremenowie, rdzenni mieszkańcy Arrakis, to społeczność, której kultura jest głęboko zakorzeniona w przetrwaniu i duchowości. Piaskale, przyprawa, kombinezony destylacyjne, święte teksty... to wszystko buduje świat, który wręcz czuć pod palcami.

Niezwykłe jest również to, jak autor pokazuje ekologię jako siłę napędową fabuły. Arrakis to planeta, która uczy pokory – wymusza na człowieku zmianę i adaptację, a nie odwrotnie. To coś bardzo aktualnego dziś, w dobie kryzysu klimatycznego.

Styl Herberta bywa wymagający – język czasem jest podniosły, miejscami wręcz archaiczny, a mnogość pojęć i nazw może przytłoczyć czytelnika. Jednak pod tą warstwą znajduje się niezwykle przemyślana opowieść o człowieczeństwie, przeznaczeniu, sile jednostki i cenie władzy. „Diuna” to powieść nie tyle do przeczytania, co do przeżycia.To książka dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż akcji – pragną wejść głęboko w świat idei, symboli i ludzkich dramatów.

„Diuna” to powieść o władzy i manipulacji, ale też o tym, jak łatwo jest stworzyć boga – i jak niebezpieczne jest w niego uwierzyć. To opowieść o nadziei, która może prowadzić do fanatyzmu. O proroku, który nie prosił o bycie prorokiem. O tym, że każda rewolucja niesie ze sobą koszty, które nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć.

Klaudia Reizer, 19 lat - DKK dla młodzieży, GBP Chmielnik

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności