Spotkanie DKK w Zabratówce o książce „Sofia, dziewczyna z kościanego domu” Kiran Millwood Hargrave
Książka, o której dyskutowałyśmy na ostatnim spotkaniu DKK w 2025 roku zaczęła się dość mrocznie, bo chyba zgodzicie się ze mną, że obudzić się w kaplicy cmentarnej ze snu to może być w każdym wieku przykre, a nawet przerażające doświadczenie. A co, jeśli dzień zaczyna w niej Sofia 12 letnia dziewczynka?
Ale Sofia tytułowa bohaterka wcale nie bała się tego otoczenia, bo to był jej dom, położony był na obrzeżach Sieny malowniczego miasta w Toskanii, w którym mieszkała z młodszym bratem Erminem, mamą Renatą i krukiem Korvitem. Jej mama była słynną włoską artyską-ossurystką, która tworzyła arcydzieła z kości (tak dobrze przeczytaliście – z kości!). Dziewczynka tego dnia obchodziła swoje urodziny, mama obiecała jej wiele niespodzianek po tym jak załatwi pewną ważną sprawę w mieście. Pozostawiła dzieci w domu zabraniając im wychodzić, ale gdy długo nie wracała Sofia złamała zakaz i korzystając z wolności postanowiła po pierwsze: poszukać mamy, a pod drugie: obejrzeć palio najstarszy i najbardziej wyczerpujący wyścig konny we Włoszech, bo marzyła o tym od dawna, ale mama się nie zgadzała. Jednak bardzo szybko zrozumiała, że to był lekkomyślny i zagrażający ich bezpieczeństwu pomysł, ale niestety było już za późno. Wskutek wypadku dzieci trafiają do zagadkowego sierocińca, koszmarnego miejsca, z którego każdej nocy w dziwnych okolicznościach znikają dzieci. Dziewczyna jako starsza siostra postanawia uciec zabierając ze sobą brata. Pomaga im w tym Ghino, tajemniczy chłopiec - sierota, żyjący w podziemnych labiryntach pod miastem.
Czy ucieczka zakończy się sukcesem? Czy uda się znaleźć mamę i poznać jej tajemnice?
Jakie zagadki skrywają rozległe labirynty Sieny? „Sofia, dziewczyna z kościanego domu” Kiran Millwood Hargrave to ciekawa i dobrze napisana baśniowa opowieść z elementami kryminalnymi. Ukazuje walkę dobra ze złem i daje nadzieję na optymistyczny finał.
Polecamy!
Moderatorka DKK Irena Szczypek