Recenzja książki „Terapeutka” B. A. Paris

Jest to kolejna powieść kryminalna angielskiej pisarki .

Autorka jest zarówno narratorką, jak też główną bohaterką. Jej partner, z którym zamierza zamieszkać, kupuje tanio dom, w którym zamordowano młodą terapeutkę imieniem Nina. O tym nie mówi przyszłej współlokatorce. To powoduje między nimi konflikt. Jednocześnie budzi się u niej konieczność wykrycia faktycznego sprawcy i okoliczności morderstwa. Mieszkańcy małego ekskluzywnego, zamkniętego osiedla nie pomagają nowej sąsiadce w rozwikłaniu okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Ma ona za sobą też dramatyczne, rodzinne przeżycia. Przed laty kierując samochodem, brała udział w kraksie samochodowej, w której zginęli jej rodzice i młodsza siostra, która też miała na imię Nina. Będąc sprawczynią wypadku, nie poniosła żadnej kary, z czym nie może się pogodzić nawet po latach. Przeszłość i nowe okoliczności powodują u niej potrzebę wykrycia sprawcy, gdyż nie godzi się z posądzeniem o dokonanie morderstwa przez męża terapeutki. Jako laik opiera się na rozmowach z sąsiadami, dedukuje i posądza wiele osób, nie prowadzi dochodzenia. Z jednej strony naiwność i błędne rozumowanie, z drugiej upór w dojściu do prawdy, finalnie przynoszą efekt.

Książka, jak przystało na powieść kryminalną na wiele dramatycznych momentów, kończy się poznaniem sprawcy. Czyta ją się bardzo szybko. Zdarzenia następują chronologicznie , występuje niewiele osób, intrygi łatwe są do przewidzenia.

Moją uwagę zwrócił wątek trzyosobowej rodziny: rodziców i dorosłego syna. Miłość rodzicielska i okrucieństwo syna wywołują refleksje nawet po przeczytaniu książki.

 

Edward Dziaduła - klubowicz DKK w MBP w Cieszanowie 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności