Recenzja książki "Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych” Kaliny Błażejowskiej
Książka "Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych" autorstwa Kaliny Błażejowskiej to wstrząsający reportaż historyczny, który odsłania mało znany aspekt zbrodni nazistowskich w okupowanej Polsce. Autorka ukazuje losy tysięcy pacjentów szpitali psychiatrycznych i domów opieki, którzy padli ofiarą niemieckiego programu eksterminacji osób chorych psychicznie i niepełnosprawnych. Program ten, znany jako Akcja T4, był tajnym przedsięwzięciem III Rzeszy, którego celem było „oczyszczenie” społeczeństwa z osób uznanych za nieprzydatne. Jego nazwa pochodzi od adresu berlińskiej centrali organizującej masowe mordy – Tiergartenstraße 4. Książka ta skłania do refleksji nad wartością ludzkiego życia i koniecznością zachowania pamięci o ofiarach. Czy warto sięgnąć po ten tytuł? Uważam, że tak, ponieważ nie tylko przywraca on zapomnianą historię, ale również zmusza do przemyśleń nad etyką i odpowiedzialnością społeczną.
Znaczenie historyczne książki
Po pierwsze, książka Błażejowskiej jest ważna z punktu widzenia historycznego. Program "eutanazji", znany jako Akcja T4, był jednym z pierwszych etapów masowej eksterminacji prowadzonej przez III Rzeszę. W ramach tej akcji w latach 1939–1941 zamordowano około 70 000 pacjentów niemieckich i austriackich szpitali psychiatrycznych, a następnie program kontynuowano w tajemnicy aż do końca wojny. W okupowanej Polsce nazistowskie władze przeprowadzały brutalne egzekucje pacjentów szpitali psychiatrycznych, takich jak szpital w Gostyninie, Lublińcu czy Owińskach. Metody stosowane w Akcji T4, takie jak komory gazowe i trucizny, stały się później podstawą technik masowej eksterminacji w obozach zagłady. Autorka, korzystając z dokumentów i relacji świadków, przedstawia skalę tych wydarzeń oraz pokazuje, jak przez lata temat ten był marginalizowany. Czytanie tej książki pozwala na lepsze zrozumienie historii i uświadamia, jak łatwo może dojść do dehumanizacji pewnych grup społecznych.
Wymiar moralny i etyczny
Po drugie, "Bezduszni" mają ogromne znaczenie moralne i etyczne. Książka skłania do refleksji nad tym, jakie konsekwencje może mieć ideologia selekcji ludzi na "wartych" i "niewartych" życia. Akcja T4 została uzasadniona przez nazistowskich ideologów jako sposób na „oczyszczenie rasy”, ale w rzeczywistości stanowiła jeden z pierwszych systematycznych programów ludobójczych. Nazistowska propaganda przedstawiała osoby chore psychicznie jako "ciężar dla społeczeństwa", co usprawiedliwiało ich eliminację. Dziś, w czasach dyskusji o prawach osób niepełnosprawnych, ta książka przypomina, jak niebezpieczne może być odbieranie godności słabszym jednostkom.
Narracja i emocjonalny przekaz
Po trzecie, styl narracji Błażejowskiej sprawia, że "Bezduszni" to nie tylko suchy zapis faktów, ale również poruszająca opowieść o konkretnych ludziach. Autorka przybliża sylwetki ofiar, ich historie życia i momenty, w których zostali skazani na śmierć. Wiele z tych osób padło ofiarą lekarzy i urzędników państwowych, którzy zamiast ratować, stali się katami. To sprawia, że czytelnik nie pozostaje obojętny wobec ich losów. Empatyczne podejście autorki buduje silny emocjonalny przekaz, który trafia do odbiorcy.
Podsumowanie
Podsumowując, "Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych" to lektura, która powinna znaleźć się w kręgu zainteresowań każdego, kto chce zgłębić historię II wojny światowej i zastanowić się nad znaczeniem pamięci historycznej. Kalina Błażejowska, jako rzetelna dziennikarka i historyczka, przywraca głos tym, którzy przez lata byli zapomniani. Książka ta nie tylko dokumentuje tragedię ofiar, ale także przypomina o konieczności stania na straży praw każdego człowieka, bez względu na jego stan zdrowia czy zdolności. Warto ją przeczytać, by lepiej zrozumieć przeszłość i uniknąć podobnych błędów w przyszłości.
Grażyna Woźny - moderatorka DKK w MiPBP w Ropczycach